Po śniadanku upragnione plażowanie, śliczna pogoda i cieplutka woda, zabawy w wodzie i na piasku. A po obiedzie zwiad w Helu, poznajemy topografię miasta, szczególnie budek z goframi i lodami 😉 Oprócz tego końcówka obozowej pionierki, mamy już suszarnię, wartownię i prąd w namiocie Komendantki i może w końcu uda nam się nakarmić nasze biedne telefony.

























Szpula!!!!!śledze Was i Starachowice……….na apelu 78GDH pozdrawia!!!!czuwwaj!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!